Iza z programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" zmieniła fryzurę

Anna Wójtowicz, którą tamtego dnia spotkala ta sytuacja tak wspomina spotkanie z łosiem

W trakcie spaceru postanowiliśmy odpocząć, usiedliśmy z mężem i córeczką na piasku. Nagle, w odległości około stu metrów, zobaczyłam zbliżającego się łosia. Słyszeliśmy, że łosie krążą po naszym lesie, więc nie było to dla nas bardzo duże zaskoczenie, chociaż nie spodziewaliśmy takiego spotkania i to w tak bliskiej odległości

 

Popularne wiadomości teraz

Jak mieszkają Piotr i Agata Rubik? Wnętrza ich domu robią wielkie wrażenie

Córki nie poznały swojej matki po tym, jak stylistka z nią pracowała

Makijaż spłynął z twarzy: Anna Mucha pokazała się w złym świetle

Joanna Koroniewska pochwaliła się słodkim zdjęciem swoich córek: Janina i Helenka razem pozują na plaży

Poczuliśmy strach, nie wiedzieliśmy jak mamy się zachować, choć mieliśmy świadomość, że nie wolno nam robić gwałtownych ruchów.- Wzięłam córeczkę na ręce i ukryłam się za krzakami. Mąż oddalił się w innym kierunku, by z bezpiecznej odległości obserwować zachowanie łosia, zobaczyć w którą stronę będzie podążał. Jak odchodziłam, widziałam, że zwierzę nam się przygląda. Nie przejawiało agresji, powiedziałabym, że było to zainteresowanie

 

Cała sytuacja trwała około 20 minut, ten czas bardzo nam się dłużył. Nie czuliśmy się mocno zaniepokojeni, bo łoś był spokojny, my byliśmy cicho, ale i tak było stresująco.

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Fabienne Wiśniewska odziedziczyła urodę po mamie. Dziś jest śliczną dziewczyną

  2. Celebrytki przed zrobieniem kariery. Jak dawniej wyglądały najpopularniejsze Polki?

  3. Pierwszy wywiad Ewy Krawczyk od odejścia Krzysztofa. Wdowa jest zdruzgotana

     

  4. Baby z „Dirty Dancing” przeszła w życiu serię zabiegów upiększających. Jak wygląda dziś?

  5. Kobiety o tych imionach działają na mężczyzn jak magnes. To mistrzynie uwodzenia