Całe miasta przestały funkcjonować, ponieważ strajkują pracownicy sektora transportu, edukacji, strażacy, osoby odpowiedzialne za wywóz śmieci oraz adwokaci. W szkołach nie odbyły się lekcje, nie działało metro oraz większość pociągów. Pracownicy obawiają się, że reforma emerytalna, nadrzędny projekt prezydenta Emmanuela Macrona, zmusi ich do dłuższej pracy i będzie oznaczać zmniejszenie emerytur.

Przedstawiciele wielu instytucji, ostrzegli przed zakłóceniami związanymi ze strajkiem. Wielu turystów w związku z sytuacją odwołało swoje przyjazdy.

Ciąża 150 lat temu: Zdjęcia i szokujące zalecenia tego czasu

Ekonomiści poinformowali, że strajk może kosztować budżet państwa nawet 300 mln euro. Koszty protestów oszacowano na podstawie danych dotyczących porównywalnych strajków w przeszłości. Koszty strajku są ogromne nie tylko dla Francji dwa dni blokad kosztowały polskie firmy ponad 4 mln złotych.

Popularne wiadomości teraz

TOP10 zdjęć uśmiechniętych psów. Widać, że są szczęśliwe i kochają swoje psie życie

Astrolog nazwala znaki zodiaku, których życie całkiem się zmieni w sierpniu

Dagmara Kaźmierska w stylizacji jak z Hollywood. Aby założyć takie buty trzeba mieć sporo odwagi

Tarot na lipiec 2020: czekają na nas niespodzianki oraz drastyczne zmiany w życiu

Dieta po usunięciu pęcherzyka żółciowego, laparoskopia

Po czwartkowej mobilizacji ludzie wrócili do pracy, jednak strajk nadal trwa. Mówi się o powtórce mobilizacji w poniedziałek – rząd zapowiedział przedstawienie konkretnych propozycji dopiero w połowie przyszłego tygodnia, co bardzo nie podoba się starkującym. Więcej szczegółów na stronie https://kolezanka.com/