Zofia Szlenkier urodziła się w 1882 roku w Warszawie. Miała to szczęście, że jej rodzina była zamożna i jednocześnie wpoiła w niej dobre wartości. Rodzice Zofii chętnie angażowali się w pomoc społeczną. Można więc rzec, że dziewczyna chęć pomocy słabszym wyniosła z domu.

Córka bogatego przemysłowca mogła pozwolić sobie na solidną edukację. Zofia bardzo dobrze radziła sobie z nauką, znała wiele języków obcych. Dziewczyna nie mogła więc podjąć innych studiów, niż medycyny. Jako wolna słuchaczka studiowała medycynę na uniwersytecie w Genewie, ale przerwała studia z powodu choroby matki. Z tego samego powodu zarzuciła uczęszczanie do Szkoły Pielęgniarstwa Florence Nightingale w Londynie. Podczas swoich podróży po Europie zdążyła przyjrzeć się, jak funkcjonują nowoczesne szpitale. Te obserwacje dały jej natchnienie do działania.

Kobieta urodziła dziewięcioro dzieci, chociaż spodziewała się siedmiu. To cud: wszyscy żyją

Zofia widziała nowoczesną - swego czasu - medycynę na zachodzie. Chciała ją przenieść do Polski. Zofia wykorzystała więc swój odziedziczony majątek i przeznaczyła go na budowę pierwszego nowoczesnego szpitala pediatrycznego w Warszawie. Składał się z kilku pawilonów, był nowocześnie urządzony, posiadał kanalizację, wodociąg i elektryczność, a sale dla chorych dzieci przyozdobione zostały płaskorzeźbami.

W 1928 roku Zofia Szlenkier objęła posadę dyrektorki Warszawskiej Szkoły Pielęgniarstwa (którą kilka lat wcześniej pomagała założyć). Podczas ośmiu lat na tym stanowisku uczyniła szkołę jedną z najlepszych w Europie. W końcu zrezygnowała, by w pełni poświęcić się własnemu szpitalowi.

Popularne wiadomości teraz

Natalia Kukulska w gniewie: piosenkarka niezadowolona nową płytą Anny Jantar

Top 10 makijaży dla kobiet dojrzałych, które robią wrażenie. Klasa sama w sobie

Kobieta urodziła jednocześnie 10 dzieci, bijąc światowy rekord Guinnessa

"Buziaki": Izabella Krzan pokazała namiętny pocałunek ze swoim ukochanym

Zofia Szlenkier opracowała dotąd nigdzie niespotykany rodzaj opieki nad chorymi dziećmi. Pielęgniarka postanowiła zatrudnić "pielęgniarki świeckie", którymi miały być osoby o specjalnych predyspozycjach, wykształcone na koszt samej Zofii. To właśnie one opiekowały się dziecięcymi pacjentami. Co więcej, według pomysłu Zofii, w jej szpitalu mogły się zatrudnić jedynie pielęgniarki bezdzietne i niezamężne, co miało wiązać się z pełnym oddaniem pracy. Z tego względu sama Zofia nigdy nie wyszła za mąż, ani nie urodziła dzieci. Pomogła jednak tysiącom chorym małym pacjentom.

Makłowicz świętuje z żoną 30. rocznicę ślubu! Jak wygląda i czym się zajmuje jego ukochana?

Działania Zofii nie były dla ludzi obojętne. Była ona wielokrotnie doceniana przez otoczenie. Otrzymała medal Florence Nightingale, czyli najwyższe odznaczenie pielęgniarskie. Poza tym zdobyła Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski i Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

Niestety, śmierć Zofii Szlenkier nie odbywała się w warunkach, o które walczyła dla innych osób. Pielęgniarka trafiła bowiem na początku drugiej wojny światowej ciężko chora w jednym z warszawskich szpitali, w mieście okupowanym przez Niemców. Miejsce, w którym przyszło jej umierać, nie miało prądu, wody ani należytej opieki. Zmarła 2 października 1939 roku w Warszawie.

Zawód pielęgniarki jest piękną, lecz bardzo trudną pracą. Życzymy więc, by wszystkie osoby wykonujące tą profesję cieszyły się z wykonywanego zawodu, były zdrowe i nieprzepracowane oraz by były doceniane nie tylko przez pacjentów - dobrym słowem, ale i przez Ministerstwo Zdrowia - godną wypłatą.

Dziękujemy Ci za przeczytanie artykułu do końca. Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na kolezanka.com

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Fabienne Wiśniewska odziedziczyła urodę po mamie. Dziś jest śliczną dziewczyną

  2. Celebrytki przed zrobieniem kariery. Jak dawniej wyglądały najpopularniejsze Polki?

  3. Pierwszy wywiad Ewy Krawczyk od odejścia Krzysztofa. Wdowa jest zdruzgotana

     

  4. Baby z „Dirty Dancing” przeszła w życiu serię zabiegów upiększających. Jak wygląda dziś?

  5. Kobiety o tych imionach działają na mężczyzn jak magnes. To mistrzynie uwodzenia