23-letnia Christina Ozturk jest zoną tureckiego milionera i matką 11 dzieci. Obecnie para mieszka w Batumi. Niedawno dziewczyna powiedziała, że oni z mężem planują powiększyć rodzinę i urodzić 105 dzieci. Ta historia natychmiast stała się głównym tematem w europejskich media.

O tej młodej matce już napisały brytyjski The Sun, Mirror, Daily Mail, niemiecki TZ i inne światowe media.

Dowiedzmy się wiec, co wiadomo o tej niezwyklej rodzinie i czy naprawdę dziewczyna zamierza wychować ponad 100 dzieci.

Macierzyństwo zastępcze

Obecnie 23-letnia Christina Ozturk i jej 56-letni mąż Galip Ozturk, etniczny Turek, maja 11 dzieci. Dziewczyna samodzielnie urodzila tylko jedno dziecko, sześcioletnia corke. Dziecwyzna miala wtedy zaledwie 17 lat. Zanim Christina spotkała swojego przyszłego męża, ona była samotną matką. Pozostałych dziesięcioro dzieci parze urodziły zastępcze matki.

Różnica wieku między dziećmi jest niewielka – wszystkie niemowlęta urodziły się w zeszłym roku. Najmłodsza Olivia urodziła się w połowie stycznia 2021 roku, a najstarsze ze wspólnych dzieci pary, Mustafa, urodził się 10 marca 2020 roku.

Popularne wiadomości teraz

Córki nie poznały swojej matki po tym, jak stylistka z nią pracowała

Cud życia: Małgorzata Rozenek -Majdan pokazała zabawne zdjęcia małego Henia. Fani: "Przeuroczy"

Kobieta dowiedziała się, że jest w ciąży 9 dni przed narodzinami dziecka

Jadzia z "Sanatorium miłości" przerywa milczenie

Christina aktywnie prowadzi bloga na Instagramie pod pseudonimem batumi_mama, w którym opowiada o ich życiu rodzinnym. Pod jedną z publikacji dziewczyna napisał, że ona i jej mąż chcieliby powiększyć rodzinę i mieć 105 dzieci.

Kiedy jednak europejskie media zaczęły pisać o tak śmiałym zamiarze dziewczyny, ona musiała przyznać, że ​​to było nic innego jak żart.

„Kiedy zacząłem prowadzić bloga, miałam pięcioro dzieci, wiec 105 to jedynie liczba spółgłoskowa” - napisała 15 lutego 2021 23-letnia Rosjanka. Napisałam tę liczbę losowo, gdy mój profil obserwowali tylko moi przyjaciele, znajomi i znajomi znajomych, i było ich tylko 3000. Liczba 105 służyła tylko jako haczyk w nagłówku profilu! […] To nie znaczy, że planujemy mieć 105 dzieci. […] Wszyscy jesteśmy dorośli i sami podejmujemy decyzje”.

Niemniej jednak brytyjskie media powołują się na słowa Christiny Ozturk, że 11 dzieci to nie koniec.

„Nie wiem, ile będziemy mieć dzieciaków, ale na pewno nie planujemy poprzestać na 10” - mówi 23-letnia matka - „Po prostu nie jesteśmy gotowi, aby mówić o ostatecznej liczbie. Wszystko ma swój czas".

Rodzina mieszka w Batumi, wiec, aby znaleźć zastępcze matki dla ich pierwszych 10 dzieci, skorzystała z usług lokalnej kliniki.

To klinika wybiera kobiety i „bierze pełną odpowiedzialność za ten proces” - wyjaśnia Christina.

„Nie znamy osobiście matek zastępczych i nie mamy z nimi bezpośredniego kontaktu, aby uniknąć problemów po ciąży” - mówi kobieta.

Dziewczyna zastrzega sobie jednak prawo do kontrolowania żywienia matek zastępczych, opracowywania dla nich diety i jadłospisu.

„Koszt całej procedury, w tym selekcja i wynagrodzenie zastępczej matki, wszystkie badania i testy, wszystkie procedury kosztują około 29 000 dolarów” - napisała Christina Ozturk w jednym ze swoich ostatnich postów o macierzyństwie zastępczym w Batumi. Choć brytyjskie media powołują się na słowa tej wielodzietnej matki, że każda ciąża zastępczej matki kosztowała rodzinę ok. 10 tys. dolarów.

Dziewczyna wymieniła również dwa warunki, które każda para musi spełnić, aby skorzystać z usług macierzyństwa zastępczego: para musi być w oficjalnym związku małżeńskim i to nie mogą być osoby tej samej płci, ponieważ małżeństwa osób tej samej płci nie są uznawane w Gruzji.

Christina twierdzi również, że pierwotnie planowała rodzić każde kolejne dziecko co roku, ale zdała sobie sprawę, że jej zdolności reprodukcyjne nie wystarczą na tak wspaniałe plany.

Dziewczyna nie wyklucza, że ​​kiedyś ona zechce urodzić również własne dzieci, ale w tej chwili nazywa to „niewłaściwym” pomysłem, biorąc pod uwagę to, że przygotowanie do zabiegu in vitro i opieka nad dziećmi również wymaga od niej dużego wysiłku.

Nianie i guwernantki pomagają rodzinie wychowywać dzieci, ale Christina twierdzi, że kontroluje każdy ich krok.

„Staram się spędzać z dziećmi jak najwięcej czasu, ale nawet kiedy nie jestem obok nich, kontroluję każdy szczegół. Samodzielnie uczę każdą nianię, jak należy wychowywać moje dzieci, - powiedziała 23-letnia mama na swoim Instagramie. - Daję im instrukcje, co należy czytać dzieciom, w jakiej kolejności, o której godzinie i jak długo. Jeśli dziecko zaczyna płakać, to zabraniam od razu brać go na rece - najpierw trzeba spróbować odwrócić jego uwagę na cos innego. Karmimy dzieci tylko domowym jedzeniem. Żadnych sklepowych słoiczków”.

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Fabienne Wiśniewska odziedziczyła urodę po mamie. Dziś jest śliczną dziewczyną

  2. Celebrytki przed zrobieniem kariery. Jak dawniej wyglądały najpopularniejsze Polki?

  3. Pierwszy wywiad Ewy Krawczyk od odejścia Krzysztofa. Wdowa jest zdruzgotana

     

  4. Baby z „Dirty Dancing” przeszła w życiu serię zabiegów upiększających. Jak wygląda dziś?

  5. Kobiety o tych imionach działają na mężczyzn jak magnes. To mistrzynie uwodzenia