Mam 43 lata i jestem żonaty od 18 lat. Chcę się rozwieść, ponieważ od jakiegoś czasu nie potrafię znieść nawet głosu mojej żony, ale nie mogę zdecydować się na to.

Marzę o rozwodzie, nie chcę dłużej być z tą kobietą. W ciągu ostatniego roku nieustannie o tym myślałem. Jesteśmy małżeństwem od osiemnastu lat, pobraliśmy się, gdy byliśmy bardzo młodzi. Bardzo kochaliśmy siebie nawzajem, ale miłość już dawno wyparowała. Teraz łączy nas tylko wspólne dziecko. Ale nasz syn jest już prawie dorosły. Myślę, że on będzie w stanie zrozumieć moja decyzje.

Moja żona nie chciała mieć dzieci. Mówiła, że za mało zarabiam. W programach telewizyjnych często pokazywane są historie rodzin, w których żony dosłownie znęcają się nad mężami z powodu małych zarobków. Nie zdawałem sobie sprawy, że to też moja historia. Ale ostatnio jakby ktoś otworzył mi oczy na to, co się tak naprawdę dzieje u nas w rodzinie.

Nie tak dawno na naszej ulicy zamieszkały trzy nowe rodziny. Kiedyś trudno było spotkać wśród sąsiadów kogoś, kto nie był pijakiem, ale teraz wszystko się zmieniło. Na tle byłych sąsiadów moja rodzina wydawała mi się idealna. A poza tym nie było z kim porównywać, ponieważ praktycznie z nikim nie utrzymujemy kontakt, nawet z krewnymi.

Natychmiast poznaliśmy nowych sąsiadów, którzy zaczęli od czasu do czasu nas odwiedzać. Szybko się zaprzyjaźniliśmy.

Popularne wiadomości teraz

10 letni chłopiec uciekł z domu prosto na komisariat

W wieku 7 lat zostali uznani za najpiękniejsze bliźniaki na świecie. Jak wyglądają po trzech latach

Jadzia z "Sanatorium miłości" przerywa milczenie

Ile naprawdę lat mają polskie gwiazdy? Niektóre z nich wyglądają na o wiele starsze

Zauważyłem jedną ciekawą rzecz. Żony nigdy nie mówiły złego słowa o swoich mężach, przynajmniej na glos. Moja żona natomiast zawsze mnie o wszystko oskarżała nawet w obecności obcych ludzi. Czasami nawet krzyczała na mnie. Dlatego takie zachowanie innych kobiet było dla mnie dziwne. Z jakiegoś powodu od osiemnastu lat czegoś takiego nie zauważyłem. Dobra, możemy kłócić się w domu. Ale żeby publicznie...

Obce ludzie widzą, jak ona na mnie krzyczy. Czy to jest normalne? Może zbytnio dramatyzuję? Moja żona zawsze mówiła wszystkim, że jestem żebrakiem, jakby sama utrzymywała rodzinę. Mówiła, ze ja nic w życiu nie osiągnąłem, nie potrafiłem nawet uzbierać pieniędzy na dobrą uczelnię dla syna. Ponadto twierdziła, że to ona wyremontowała nasze mieszkanie. Z jej slow ona była jedyną osobą w rodzinie, która zrobiła wszystko dla naszej rodziny. Ona żadnego razu nie wspomniała o moich zasługach. Może wcześniej po prostu nie zwracałem na to uwagi, ponieważ tak nie wiedziałem, że może być inaczej.

Faktycznie zarabiam całkiem nieźle, i całą pensję zawsze oddaję żonie, niczego nie ukrywam. Zona zarządza naszym rodzinnym budżetem. Latem dostaje wynagrodzenie za urlop wypoczynkowy w wysokości około trzech pensji. Wychodzi całkiem niezła suma. Od dłuższego czasu zbieramy pieniądze na studia i ślub dla naszego synka. Kupiłem dom. Kredyt hipoteczny spłacałem przez dziewięciu lat. Za remont tez ja płaciłem. Wziąłem na to kredyt, ale już dawno go spłaciłem.

Niemniej jednak kłócimy się prawie codziennie. I za każdym razem z powodu pieniędzy. Moja zona zarabia trzy razy mniej ode mnie, ale nie mam pojęcia, co robi z tymi pieniędzmi, na co je wydaje. Wydaje mi się, że teraz nawet jej głos się zmienił, stał się zupełnie inny niż wtedy, gdy się poznaliśmy. Nienawidzę go. Nie chcę z nią rozmawiać, ja dotykać. Jestem winien we wszystkim. Beszta mnie za wszystko. Okazuje się, że wszystko, co robię, robie źle. Ona uważa, ze zawsze ma rację. Taka jest zasada.

Kiedyś byliśmy najbliższymi dla siebie ludźmi, ale teraz... Wszystko w niej mnie denerwuje. Nie mogę powstrzymać swoich uczuć. I wcale mi nie pomaga, kiedy ciągle kłóci się ze mną. Jak można w tej sytuacji poczuć coś innego niż złość?

Wszystkie kobiety, które znam, głównie z pracy, zachowują się zupełnie inaczej. Rozmawiają przyjaźnie, zachowują się grzecznie – po prostu nie do porównania. Dlaczego wiec moja żona zachowuje się tak okropnie wobec mnie? Czy ona mnie nie kocha? Czasami nawet wydaje mi się, że nie żyję swoim życiem, ale życiem kogoś innego. I to jest bardzo dziwne, nieprzyjemne uczucie.

Wciąż nie wiem, jak najlepiej postąpić w tej sytuacji. Nadal kocham swoją żonę, mimo że wszystko w niej denerwuje mnie, ale nasz związek mnie niszczy. Nie potrafię już tego znieść.

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Fabienne Wiśniewska odziedziczyła urodę po mamie. Dziś jest śliczną dziewczyną

  2. Celebrytki przed zrobieniem kariery. Jak dawniej wyglądały najpopularniejsze Polki?

  3. Pierwszy wywiad Ewy Krawczyk od odejścia Krzysztofa. Wdowa jest zdruzgotana

     

  4. Baby z „Dirty Dancing” przeszła w życiu serię zabiegów upiększających. Jak wygląda dziś?

  5. Kobiety o tych imionach działają na mężczyzn jak magnes. To mistrzynie uwodzenia