To danie jest bardzo szybkie, proste i gotuje się z najpopularniejszych produktów, które zawsze można znaleźć prawie w każdej kuchni. „Bomby” ziemniaczane według tego przepisu wychodzą niesamowicie smaczne i sycące. Są dość oryginalne, ponieważ są panierowane w tempurze – wszyscy miłośnicy maki z pewnością słyszeli o tego rodzaju panierce. Wyjaśniamy dla tych, kto nie kojarzy – panierka tempura to mieszanka skrobi, soli oraz pszennej i ryżowej mąki. Do panierowania można użyć także tradycyjnej panierki, leźć akurat tempura nadaje tym „bombom” ich niepowtarzalny smak.

Co więc jest potrzebne do przygotowania niezwykłego dania:

Oto jest szczegółowy sposób przygotowania „bomb” ziemniaczanych z parówkami w oryginalnej panierce:

Obrane ziemniaki należy ugotować w osolonej wodzie, następnie odcedzić i zmiażdżyć je tłuczkiem.

Gdy ziemniaki trochę ostygną, wbijamy do nich jedno jajko, dodajemy mąkę i pieprz. Ewentualnie można dodać trochę soli, jeżeli jest to potrzebne, a następnie dobrze wymieszać wszystkie składniki.

W rezultacie musicie otrzymać dość lepką masę, która zachowuje swój kształt i nie rozpada się.

Następnie trzeba pokroić każdą parówkę na 5-6 kawałków.

Weź jedną łyżkę masy ziemniaczanej, połóż ja na dłoni, lekko spłaszcz, na środek wyłóż jeden kawałek parówki i uformuj kulkę. Zrób to samo z pozostałymi składnikami.

Z tej ilości skalników powinno wyjść około 14-16 „bomb” o wadze około 50 g każda.

Każdą „bombę” trzeba zanurzyć w tempurze, następnie w jajku i ponownie w tempurze.

Wlejcie na patelnie olej, tak aby on pokrył “bomby” w całości, wstawcie patelnie na ogień i smażcie “bomby” aż do uzyskania złocistego koloru.

Jeszcze redakcja "Koleżanki" zaleca przeczytać:

1. Małgorzata Socha pokazała swoją dorosła córkę. Zosia ma już 7 lat

2. Jennifer Lopez na okładce gazety. Gwiazda odsłoniła dużo ciała. Fani są zachwyceni.

3. Jak się ułożyło życie bliźniaków siódemek? Teraz te dzieciaki żyją szczęśliwym życiem

4. Takiego nikt się nie spodziewał! Wpadka Kasi Cichopek w „Pytaniu na śniadanie”

5. Niesamowity gadający kot. Jak to jest możliwe?