Witold Pyrkosz był polskim aktorem teatralnym, filmowym i dubbingowym. Doskonale sprawdzał się zarówno w rolach dramatycznych jak i komediowych. Te ostatnie przyniosły mu wielką popularność, zwłaszcza role w takich filmach jak "Janosik", "Vabank", czy "Alternatywy 4". Zmarł 22 kwietnia 2017 roku w wieku 90 lat. Miał udar, który nastąpił w wyniku komplikacji po zapaleniu płuc. Swoje ostatnie dni spędził ze swoją ukochaną żoną Krystyną z którą miał dwoje dzieci: syna Witolda i córkę Katarzynę.

Beata Kozidrak jako prawdziwa matka przyszła z pomocą swojej córce

zdjęcie Andras Szilagyi /MWMedia
zdjęcie Andras Szilagyi /MWMedia

Krystyna Pyrkosz dotąd nie może się pogodzić ze stratą męża

Chcociaż od śmierci Witolda Pyrkosza minęło już cztery lata, pani Krystyna dotąd nie może zaakceptować faktu, że jej męża już nie ma. 22 kwietnia 2021 roku minęła 4. rocznica od śmierci aktora. W rozmowie z Faktem jego żona wspomina pierwsze spotkanie z mężem:

Popularne wiadomości teraz

Cud życia: Małgorzata Rozenek -Majdan pokazała zabawne zdjęcia małego Henia. Fani: "Przeuroczy"

Ile naprawdę lat mają polskie gwiazdy? Niektóre z nich wyglądają na o wiele starsze

Daniel Martyniuk pokazał nowe zdjęcie córki: mała Laura oczarowuje swoim dziecięcym uśmiechem

Testy wytrzymałościowe. Kobiece znaki zodiaku, które niezłomnie znoszą wszystkie ciosy losu

(...) Przysiadł się do mnie w Krakowie w kawiarni, gdy miałam 17 lat i tak ze mną już siedział do śmierci. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Witek był miłością mojego życia. Miałam z nim wspaniałe życie. Szliśmy razem ramię w ramię. Byliśmy bardzo udanym małżeństwem.

Szelągowska wyznała, co myśli o programie „Nasz nowy dom”. Czy konkuruje z Katarzyną Dowbor?

Krystyna i Witold Pyrkosz byli małżeństwem przez 50 lat: 

Bardzo mi męża brakuje. Choć nie ma go ze mną już cztery lata, to ciągle w to nie mogę uwierzyć, że odszedł i nie mogę sobie z tym poradzić. Czas w moim przypadku nie zabliźnia ran. Przecież byliśmy razem ponad 50 lat, całe moje dorosłe życie. On zawsze był ze mną. Wszystko mi go w domu przypomina.

Jak teraz wygląda codzienność Krystyny Pyrkosz?

Beznadziejnie. Na szczęście mam pięć kotów i osiem psów. Uwielbialiśmy z mężem zwierzęta i dzięki temu, że się ich tyle doczekaliśmy, mam się kim zajmować i kogo karmić. Muszę dla nich żyć, bo przecież nie oddam ich do schroniska. One mnie trzymają przy życiu. Mam to szczęście, że mam piękną posesję. (...) Nie mam teraz kontaktu z innymi i dzięki temu zachowuję zdrowie. Niedawno się zaszczepiłam przeciwko koronawirusowi, a 13 maja czeka mnie druga dawka szczepionki. Muszę jeszcze pożyć, bo mam nie tylko stare psy i koty, ale i młode.

Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na kolezanka.com

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Fabienne Wiśniewska odziedziczyła urodę po mamie. Dziś jest śliczną dziewczyną

  2. Celebrytki przed zrobieniem kariery. Jak dawniej wyglądały najpopularniejsze Polki?

  3. Pierwszy wywiad Ewy Krawczyk od odejścia Krzysztofa. Wdowa jest zdruzgotana

     

  4. Baby z „Dirty Dancing” przeszła w życiu serię zabiegów upiększających. Jak wygląda dziś?

  5. Kobiety o tych imionach działają na mężczyzn jak magnes. To mistrzynie uwodzenia