Bartek Jedrzejak to prezenter, który od kilku lat związany jest z przedstawianiem pogody w porannym programie TVN. Prezenter angażuje się także w wiele innych telewizyjnych projektów, przez co jak mówi życie zawodowe dość mocno wpłynęło na jego stan zdrowia.

Dominika Gwit o swoich problemach zdrowotnych: "Leczę się od siedmiu lat"

Niedawno prezenter przechodził przez bardzo trudny okres w swoim życiu i jak wspomina w jego przypadku depresja miała silny związek z szybkim tempem życia i zaburzeniem balansu między pracą a wypoczynkiem.

W moim przypadku to jest modelowy przykład współczesnego świata. Depresja jest chorobą cywilizacyjną i w moim przypadku był to właśnie efekt tej cywilizacji. Jak zacząłem czytać o depresji, to przeczytałem: szybkie tempo pracy, wysokie wymagania wobec siebie, wysokie wymagania szefa wobec ciebie, perfekcyjność, to, że zawsze musi być wszystko dobrze zrobione, takie poukładane. W pewnym momencie mój mózg powiedział "stop"

Za Bartkiem bardzo ciężki rok zarówno zawodowy, jak i prywatny

Popularne wiadomości teraz

Ogromny apel Ewy Krawczyk do Mariana Lichtmana

Najmodniejsze fryzury na lato, które odświeżą Wasz wygląd (zdjęcia)

Znaki zodiaku, którym absolutnie nie można ufać

Joanna Koroniewska pokazała trzyletnią córkę Helenę. Fani: "Cudne oczka"

Bardzo dużo podróży, mało czasu w domu, ciągle hotele. Czułem, że coś ze mną jest nie tak. Czułem, że mam mniej energii. Były takie momenty, kiedy wsiadałem do pociągu kolejny raz w tygodniu i do oczu napływały mi łzy. Do tego doszła jeszcze osobista sytuacja. Po długim, długim czasie, po 9 latach rozstanie

Kolejne tygodnie były dla niego bardzo trudne. Zaczął mieć problemy ze snem i jedzeniem. Każdy dzień zaczynał od wymiotów. Znacznie schudł. Zdenerwowany prezenter udał się na badania lekarskie.

Przebadałem się na wszystko. Zrobiłem próby wysiłkowe, EKG, oczywiście chodząc po tych szpitalach, płacząc z trzęsącymi się rękoma. Jak te wszystkie wyniki były dobre, no mówię: "Matko święta, albo HIV albo AIDS", więc poszedłem zrobić wszystkie badania. Do tego lekarzowi mówię: "proszę pana, ja potrzebuję jeszcze na kiłę, rzeżączkę, wszystkie możliwe weneryczne. Jak wszystkie wyniki wyszły dobrze, miałem pewność, że wszystko jest okej, to moja głowa zaczęła działać w taki sposób: "No tak, na pewno pomylili moje fiolki z krwią w laboratorium, ja na pewno to mam, tylko wszyscy mnie oszukują". I to było samonakręcające się koło. To był potworny lęk

Za namowę swojej ukochanej mamy Bartek udał się do psychiatry, który zdiagnozował u niego depresję i nerwicę lękową. W stopniowym powrocie do zdrowia i normalności pomogły mu przepisane przez lekarza leki, psychoterapia oraz wsparcie bliskich.

Życzymy dużo zdrowia!

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Kurdej-Szatan przeżywa trudny czas:„Zostałam sama z dwójką dzieci. To dla mnie nowość”
  2. Paulina Młynarska pokazała swoje ciało po mastektomii. Dziennikarka opublikowała odważne foto w sieci

  3. Modlitwa w sprawach beznadziejnych. Te słowa warto znać

  4. Znak zodiaku – Baran. Jakie naprawdę są osoby urodzone między 21.03 a 21.04?

  5. Co się dzieje z Waldusiem ze „Świata według Kiepskich”? Fani są wstrząśnięci jego stanem