10 lat temu wszyscy obywatele Polski przeżyli wielki szok, kiedy to 10 kwietnia w Smoleńsku doszło do wielkej tragedii narodowej. Dla każdego z nas ten dzień był smutny, jednak trudno nawet sobie wyobrazić to, co czuli tego dnia bliscy ofiar. Zginął prezydent naszego kraju i wielu mądrych i ważnych osobistości, ale równocześnie zginęli czyjeś rodzice, mężowie, żony, dzieci..

Niektórzy nie lubią mówić o swoich emocjach, ale dziennikarka Joanna Racewicz robi to i robi to w sposób piękny. Kobieta straciła 10 kwietnia swojego ukochanego męża Pawła Janeczka. Racewicz co roku, w dzień rocznicy śmierci, wspomina swojego męża i ojca swojego syna, Igora, który w wieku 2 lat został pół sierotą. 

Pamiętacie serial „Beverly Hills 90210”? Nie uwierzysz, jak dziś wyglądają aktorzy tego hitu

Joanna Racewicz ofiarą hejtu

Niestety, Joanna Racewicz choć przeszła w życiu wiele, nawet na Instagramie ludzie dają jej w kość negatywnymi komentarzami, które są wręcz obrzydliwe. Co gorsze, te wiadomości często dochodzą do syna dziennikarki, który ma zaledwie trzynaście lat. 

Drogi Anonimowy Hejterze, schowany za winklem własnego komputera, nie mogłam się zdecydować którego zdjęcia bardziej nie polubisz, więc zamieszczam trzy. Do wyboru. Nie mam pojęcia które będzie dla Ciebie lepszym pretekstem, żeby mocniej strzyknąć jadem i rzucić jeden z refrenów: „za dużo botoksu”, albo „rzygam tobą i Smolenskiem”, lub jeszcze „puknij się w łeb, babo, z tymi swoimi szczepieniami”. W ostateczności: „wyglądasz jak kupa”. Przepraszam, że nie cytuję bardziej soczystych tekstów, ale sama/ sam rozumiesz, że mogą to czytać dzieci. Tak, mój Syn też.

Popularne wiadomości teraz

Nieprzyjemna sytuacja na lotnisku. Agata Młynarska oburzona

Nie żyje gwiazda serialu "Seks w wielkim mieście"

Krzysztof Junior w szczerym wyznaniu o swojej bezdomności

Fani są zmartwieni zdrowiem Pauliny Sykut-Jeżyny. Co dolega polskiej prezenterce?

Anna Samusionek pokazała się w krótkich i brązowych włosach. W takim wydaniu wygląda jak inna osoba

W następnej części, Joanna Racewicz podkreśliła, że nie przejmuje się negatywnymi komentarzami, bo zarówno ona, jak i jej mądry syn nastolatek są na tyle silni, że wiedzą, że te przykre słowa nie mają nic wspólnego z konstruktywną krytyką.

Na szczęście #synlepszynizmarzenie ma dystans do Tobie podobnych i wie, że raczej trzeba wam współczuć, niż przejmować się słowami. Dlaczego? Bo nie są prawdziwe. Bo dyktuje je frustracja. Szczęśliwemu nie przyjdzie do głowy, żeby ranić. Kaleczą skaleczeni, odrzucają odrzucani. Błędne koło – możesz stwierdzić. Pełna zgoda. Tylko, że z każdego zaklętego kręgu jest wyjście, wiesz? I zależy od Ciebie. Nie znajdziesz go, dopóki wolność słowa będzie Ci się mylić z językowym bluzgiem, a prawo do komentarza ze słowną maczetą. A, i jeszcze jedno – nie jesteś anonimowa/ -y. To tylko złudzenie, które daje Ci odwagę.

Pod postem od razu pojawiły się słwa wsparcia fanów dziennikarki.

"W pełni popieram Pani słowa.", "Pięknie Pani wygląda, a hejterzy to słabi ludzie…" - pisali komentujący.

A Wy, co sądzicie? Faktycznie ludzie w internecie bywają zbyt "odważni"?

Dziękujemy Ci za przeczytanie artykułu do końca. Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na kolezanka.com

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Jasnowidz Jackowski przekazuje ważne informacje "Coś przedostanie się do powietrza"

  2. Ania Wyszkoni nie przypomina już dawnej siebie. Internauci aż grzmią i pytają „Co Pani zrobiła ze swoją twarzą?”

  3. Afera jakich mało. Małgorzata Rozenek - Majdan nie dostała zaproszenia na ślub Miszczaka i Cieślak

  4. Magda Gessler miała wypadek.Restauratorka żyje, uratowała ją jedna rzecz

  5. Wstyd na całej linii. Internauci zażenowani kreacją Polki na wyborach Miss Supranational