Marianna Gierszewska została mamą! W swoich mediach społecznościowych gwiazda opublikowała zdjęcie stopy dziecka. Na świat pojawił się synek. Chłopak urodził się 30 sierpnia. Więcej na ten temat możesz przeczytać w naszym artykułe.

Richardson poirytowana zaczepką Zamachowskiego. „Za karę” wyznała jego krępującą tajemnicę

Ostatnio na Instagramie polska aktorka postanowiła podzielić się kadrami tego, jak wyglądał jej poród. Na foto widzimy, że cały czas ją wspierał jej mąż Miłosz Gierzewski. 

Nie miałam do czynienia z intymnością większą niż tą, która związała nas przy porodzie…Nie stałam jeszcze na tak stabilnych nogach, będąc w tym samym czasie tak wysoko… tak blisko wszystkiego tego, co Boskie i Nieskończone -zaczęła.

Następnie aktorka opisała, co czuła podczas porodu i podziękowała swojemu partneru, za to, że był obok:

Popularne wiadomości teraz

Nieprzyjemna sytuacja na lotnisku. Agata Młynarska oburzona

Jacek Kurski zrobił zdjęcie żonie, jak karmi piersią. Efekt jest zniewalający. Co za widok

Nie żyje gwiazda serialu "Seks w wielkim mieście"

Idealny psychotest na określenie własnej osobowości. Co widzisz na obrazku?

Nie znałam takich granic. Nie znałam takiego wycieńczenia. Nie znałam takiego bólu. Nie znałam takich spojrzeń. Nie znałam takiego dotyku… Dziękuje, że byłeś. Sama nie dałabym rady.

Mąż Marianny nie bał się ostrych widoków i ciągłe znajdował się obok:

„Miłoszku, teraz się lepiej odwróć. To będą ostre widoki.” - doradzała w konkretnych momentach nasza położna. Wtedy Miłosz podchodził do mnie jeszcze bliżej, trzymał mnie za rękę jeszcze mocniej, mówił do mnie jeszcze intensywniej. Bo wiedział, że ostre widoki dla niego, oznaczają wielki ból dla mnie. Nie odwracał się więc od tego plecami… nie stawał w kącie, ani pod kątem…(...)

Kasia Cichopek ma pomysł na serial. Taka historia mogłaby być hitem w TVP

A kiedy myślałam, że nie podołam, ze szklącymi się oczami powiedziałeś: „Widzę już naszego synka. Już widzę jego główkę kochanie. Tak Ci dziękuje, że to dla mnie robisz. Że rodzisz naszego syna. Kocham Cię” … wtedy znalazłam siłę. (...)

Miłosz Gierszewski nawet przeciął pępowinę. Z wielkim szczęściem i radością w środku, powitał synka:

Potem przeciąłeś pępowinę, pewną ręką… z trzęsącym się jednak z radości sercem. Podczas 20 godzin porodu mówiłeś i do mnie i do małego…”Ignasiu, tata i mama na Ciebie czekają. Wiem, że to wielki stres, ale już niedługo się widzimy. Pracujecie na to RAZEM z mamą”. „To nasz syn” … powiedziałam, płacząc z radości i niedowierzania. Widząc Ignasia po raz pierwszy, zobaczyłam nas. Zobaczyłam naszą miłość. „To nasz syn, kochanie”, powtórzyłeś , gładząc mnie po głowie. Nowy, pierwszy oddech. Witamy życie.

marianna Gierszewska instagram
marianna Gierszewska instagram

marianna Gierszewska instagram
marianna Gierszewska instagram

marianna Gierszewska instagram
marianna Gierszewska instagram

marianna Gierszewska instagram
marianna Gierszewska instagram

Dziękujemy Ci za przeczytanie artykułu do końca. Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na kolezanka.com

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Jasnowidz Jackowski przekazuje ważne informacje "Coś przedostanie się do powietrza"

  2. Ania Wyszkoni nie przypomina już dawnej siebie. Internauci aż grzmią i pytają „Co Pani zrobiła ze swoją twarzą?”

  3. Afera jakich mało. Małgorzata Rozenek - Majdan nie dostała zaproszenia na ślub Miszczaka i Cieślak

  4. Magda Gessler miała wypadek.Restauratorka żyje, uratowała ją jedna rzecz

  5. Wstyd na całej linii. Internauci zażenowani kreacją Polki na wyborach Miss Supranational