Kilka dni temu Anna Mucha ze swoim ukochanym wybrała się do Restauracji na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. W mediach społecznościowych oceniła bardzo negatywnie jedzenie. które spożyła.

Jeżeli ja mam do wydania 700 złotych na obiad, to ja za te 700 złotych mogę zjeść jak król w wielu miejscach w Warszawie, więc po cholerę ja mam iść do "X" na Krakowskim Przedmieściu, zwłaszcza że siedziałam tyłem, więc nic nie miałam z tego Krakowskiego Przedmieścia! Zapłaciliśmy absurdalnie dużo, absurdalnie drogo w stosunku do jakości. (…) Dostaliśmy przystawki i dania główne, z których to przystawek jednej kompletnie nie zjedliśmy, ponieważ była pozbawiona smaku i była żadna, druga była pyszna – te przegrzebki. Do tego dostaliśmy ostrygi, które były średnie, bardzo średnie!

W przeciwieństwie do afery sprzed lat z Orlenem tu nie została przeproszona przez właścicieli. Właściciele stwierdzili, że nie zna się na ostrygach, a ceny figurują w menu, więc już przy zamawianiu wiedziała, ile zapłaci. Dodatkowo oberwało jej się od mentorki Ireny. 

W Internecie pojawiły się rzadkie zdjęcia z dzieciństwa członków zespołu Måneskin

Popularne wiadomości teraz

Daniel Martyniuk świętuje 32. urodziny: od swojej ukochanej mamy dostał niesamowity prezent

Perfekcyjna przesadziła z retuszem. Ręka Małgosi wygląda bardzo nienaturalnie

Zosia Zborowska przygotowuje się do porodu. Będzie rodzić sama?

Pies nie puszcza swojego zbawiciela, dopóki go nie zabierze


Irena Kamińska-Radomska z "Projektu Lady" oceniła zachowanie Muchy.

Jeśli chodzi o ostrygi… Jak tu się w ogóle czepiać… Niedobre ostrygi, to są ostrygi zepsute. Jeśli ktoś ma zastrzeżenia, można zamówić ostrygi zamknięte i poprosić o całe oprzyrządowanie, które nie jest wielkie i spróbować wyjąć ostrygę samemu. Jeżeli potrawy były nieświeże, to pani Anna rozchorowałaby się prawdopodobnie. Jeśli to była tylko krytyka, to bardzo nieodpowiednia do sytuacji. Smaki są kwestią gustu (…). Krytyka publiczna to jest wynoszenie się, pokazanie się ze strony znawcy. „Ja tu będę krytykować, mam cudowne podniebienie i takie smaki z Krakowskiego Przedmieścia mi nie odpowiadają”. Nie znam sytuacji rzeczywistej związanej z panią Anną, ale tak po prostu nie powinien zachowywać się klient.

Specjalistka od savoire-vivre’u stwierdziła, że załatwianie takich sprawch w ten sposób jest najmniej elegancki.

Moim zdaniem nawet chwalenie czasami może być uznane za niegrzeczne, ponieważ jest to stawianie się w pozycji konesera. A czy Pani Anna Mucha nim jest? Tego nie wiem. Natomiast jeśli chodzi o krytykę, krytyka zawsze, mocno podkreślam, zawsze powinna być kierowana bezpośrednio do osób, które na nią zasługują. Czyli jeśli coś było nie tak, powinno się to powiedzieć w cztery oczy kelnerowi, który obsługiwał aktorkę.


Czy sądzicie , że Mucha zachowała się odpowiednio?
 
Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Tego nikt się nie spodziewał. Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski nie są już razem

  2. Edyta Pazura pokazała najstarszą córkę swojego męża. Dziewczyna ma już 33 lata

  3. Gabriel Seweryn wróci do "Królowych Życia"?Zaskakujące

  4. Astrologowie wyznaczyli znak zodiaku, który jest najbardziej nieprzyjazny. Trzymaj się od niego z daleka

  5. Luksusowe życie Grzegorza Krychowiaka. Piłkarz ma dom jak marzenie