W jej domu od czasu jej odejścia nie wiele się zmieniło. Od jej przedwczesnej śmierci minęło już ponad 10 lat, a trudno do dziś mówić o tamtych wydarzeniach.

Pamela Anderson wyszła za mąż. Jej wybranek jest sporo starszy

Ewa była piękną kobietą. Zgrabna i zadbana. Jej znakiem rozpoznawczym była burza rudych włosów, tajemnicze spojrzenie i promienny uśmiech.

Ewa nie lubiła zbierać o sobie informacji z gazet. Nie lubiła też się fotografować. Twierdziła, że nie potrzebuje kolekcjonować swoich zdjęć, że ma jeszcze dużo czasu.

Popularne wiadomości teraz

Wyszła prawda na temat programu „Nasz nowy dom”. Widzowie nie byli tego świadomi

Kotlety jajeczne najlepsze na obiad

Znaki zodiaków najlepszych kandydatów na męża. Na nich zawsze można liczyć

Trudne chwile w życiu Krzysztofa Krawczyka: "Nie przestajemy płakać i modlić się"

Wszystko zmieniło się, gdy wybrała się z mężem i córką na działkę do rodziców pod Warszawę. Ewa nigdy nie przepadała za tym miejscem. Tamtego roku lipiec był wyjątkowo gorący. Para postanowiła odpocząć na łonie natury. W pewnej chwili sięgnęła po szklankę z sokiem. Niestety nie zauważyła, że była tam osa. Gwiazda niepatrznie połknęła ją niewiedząc przy tym, że ma uczulenie na jad. Zaczęła się dusić. Jej mąż - stomatolog od razu podjął reanimację. Dołączyła do niego anastezjolog wypoczywająca na sąsiedniej działce. Niestety nie udało się uratować Ewy. Odeszła w drodze do szpitala.

Zostawiła wówczas 12 letnią Matyldę. Dziewczynka dziś jest już dorosłą kobietą. Matylda studiuje na Uniwersytecie we Włoszech. Nie ma nic wspólnego ani z aktorstwem, ani z show biznesem.

Często gości w Polsce, gdzie odwiedza swoją babcię - mamę Ewy. Od czasu jej śmierci kobiety są najlepszymi przyjaciółkami. 

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com